OKS Olesno 1:3 Lechia Dzierżoniów

Bramka dla OKS-u: Jeziorowski 75'

OKS: Kościelny - Popczyk( Jeziorowski 46'), Pawelec, Riemann, Kubacki( Obaka 46') - Hober, Krzyminski( Skoczylas 46'), Bienias( Skowronek 55'), Jainta( Rozik 55'), Meryk - Kowalczyk( Bejm 55')

Trener Grzegorz Krawczyk 

OKS do sparingu przystąpił bez kontuzjowanego Jasiny Woźnego. Od początku meczu zarysowała się przewaga Lechii, która szybko mogła objąć prowadzenie, ale w sytuacji sam na sam z Kościelnym napastnik Dzierżoniowian nieznacznie się pomylił. W 10 minucie gry z dystansu uderzył Kowalczyk, ale piłkę zmierzającą w okienko bramki odbił bramkarz rywali. W 32 minucie padła bramka dla rywali. Po błędzie Jainty piłkę przejęli pomocnicy Lechii i w popisowy sposób rozklepali obronę OKS-u czego efektem była zdobyta bramka. Mogliśmy szybko odpowiedzieć, ale uderzenie Hobera z woleja zostało zablokowane przez obrońcę. 

Na drugą połowę wyszliśmy z trzema zmianami i szybko straciliśmy bramkę. Prosty błąd popełnił Riemann, który stracił piłkę na rzecz pomocnika gości a ten nie miał problemów z pokonaniem Kościelnego. Gra była szarpana i dominowała walka w środku boiska. Trzecią bramkę straciliśmy w 59 minucie. Dośrodkowanie z lewego sektora boiska ze stoickim spokojem wykończył napastnik Lechii i podwyższył prowadzenie. Po tej bramce swoją szansę miał Obaka, ale z woleja uderzył nad bramką. Gol dla OKS-u padł w 75 minucie. Z rzutu wolnego uderzył Jeziorowski a piłką po rykoszecie wpadła do bramki. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i w ostatnim sparingu przed rozpoczęciem rundy wiosennej OKS przegrał 1:3.

Było dużo niedokładności a dwie z trzech bramek dla rywali padły po naszych błędach. Spotkanie z trzecioligowcem na pewno dało dużo powodów do przemyśleń dla trenera Krawczyka, a czasu do startu ligi coraz mniej. Już za tydzień gramy pierwsze spotkanie o punkty z Pogonią Prudnik.